Gdy kupowanie staje się nałogiem…

Dla kobiet i mężczyzn zakupy oznaczają zupełnie co innego. Mężczyźni są w tej dziedzinie zdecydowanymi pragmatykami, którzy rozsądnie i z głową planują zakupy, niezależnie od tego czy jest to sprzęt audio, auto czy odzież. Zasada męskiego konsumpcjonizmu w większości przypadków jest prosta: kupuję nowe bo stare się zniszczyło lub kupuję, bo czegoś nie mam a jest mi to potrzebne. U kobiet sprawa wygląda zupełnie inaczej. Kobiety jako estetki kierują się w kupowaniu głównie stroną estetyczną, wartości użytkowe spychając na margines. Mają tendencję do zakupów dyktowanych nagłym impulsem. Stad niezliczona ilość butów, szpilek i sukienek. Wiąże się to z jednej strony z przekorną naturą kobiet, z drugiej zaś – naturalnym całkowicie pragnieniem bycia piękną. Jednak czasem, zarówno u kobiet jak i mężczyzn, zakupy stają się głównym sensem życia i przeradzają się w nałóg.

Zakupoholizm może być przyczyną rozpadu związku

c

Zakupocholizm ma poważne konsekwencje społeczne. Osoba uzależniona od zakupów, stopniowo i konsekwentnie się zadłuża, zaciąga niezliczoną ilość pożyczek, rujnuje swoją pozycję w pracy, traci przyjaciół a nawet staje się przyczyną rozpadu związku. Wszystko przez niekontrolowaną potrzebę kupowania i wydawania pieniędzy. Zakupocholizm jest chorobą, która mieści się w kategorii zaburzeń popędów i nawyków, innymi słowy jest to sytuacja, w której zakupy zaspokajają naszą potrzebę akceptacji społecznej, uspokajają skołatane nerwy, poprawiają samoocenę lub pomagają uporać się z trudnym stanem emocjonalnym bądź psychicznym.

Społeczeństwo konsumpcyjne w grupie ryzyka


a

Bez wątpienia zakupocholizm jest efektem współczesnej cywilizacji nastawionej przede wszystkim na szeroko zakrojoną konsumpcję, oraz pogoń za coraz to nowymi dobrami materialnymi. Coraz częściej możemy zaobserwować sytuację, że na to, jak jesteśmy oceniani przez społeczeństwo wpływ ma nasz ubiór, gadżety, mieszkanie czy miejsce wakacji a nie intelekt, charakter czy zdolności. Pragnienie akceptacji przez otoczenie, wkroczeniu do określonego grona znajomych, przy jednoczesnym niskim poczuciu własnej wartości sprzyja zaburzeniom popędów i nawyków. Zakupy stają się sposobem na radzenie sobie z trudnościami, biletem wstępu do elitarnego grona ludzi, którzy żyją w pięknym i kolorowym świecie a także źródłem ekscytacji i adrenaliny. Niestety w każdym z tych przypadków, uczucie uniesienia i spełnienia trwa zaledwie chwilę, po czym pojawia się poczucie winy, a zaraz za nim ponowna chęć nabycia kolejnego produktu. Jednak zakupocholizm, to nie tylko życie ponad stan, to także szczególnie intensywnie pojawiające się w USA „polowanie na promocje”. Osoby dotknięte tym rodzajem zakupocholizmu zaopatrują się jedynie na promocjach, kupując nieracjonalnie i ponad swoje potrzeby tylko dlatego, że towar jest tani. Zazwyczaj domy takich osób przypominają magazyny pełne rzeczy o okazyjnej cenie, które de facto wcale nie są im potrzebne. Poczucie dokonania dobrego czyli taniego zakupu jest tak podniecające i podnoszące samoocenę, że uzależnia równie szybko jak heroina.

Kompulsywne kupowanie wymaga terapii i podjęcia pewnych środków prewencyjnych, przede wszystkim zaś chęci wyjścia z uzależnienia. Bardzo często bowiem u źródeł kompulsywnego kupowania leżą emocje, których nie potrafimy nazwać, uporządkować i okiełznać.

Informacje o użytkowniku


Warto zobaczyć również następujące wpisy

Dodaj swój komentarz do tego wpisu

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany *


1 × = 3